PKN Orlen Płock
Natalia Borowska I poprowadziła pomarańczową orkiestrę
9 paź 2017

Do tej pory historia naszych gier z Ostrovią Ostrów Mazowiecka pokazywała, że czeka nas zacięty bój jednak tym razem przewaga jednego z zespołów zarysowała się od początku i utrzymała do końca.

Dwutygodniową przerwę wykorzystaliśmy na pracę, aby wyeliminować chociaż część błędów z naszej gry. Spotkanie zaczęliśmy zdecydowanie, bez respektu dla przeciwnika. Dzięki temu pierwsza bramka padła już w 10. minucie. Był to początek koncertu Natalii Borowskiej, która poprowadziła pomarańczową orkiestrę jak dyrygent. Golem pachniało także dużo wcześniej, ale brakowało naszym zawodniczkom zimnej krwi w polu karnym. W kolejnych fragmentach pierwszej połowy nieznacznie straciliśmy koncentrację, co przełożyło się na więcej chaosu w naszej grze. Rywalki zaniepokoiły Martę Hućko tylko raz, uderzeniem z rzutu wolnego w poprzeczkę. Później było już tylko lepiej. Coraz więcej podań, cierpliwe budowanie akcji, czekanie na błąd przeciwnika przyniosły owoce. Cztery minuty przed przerwą Natalia Borowska wykorzystała precyzyjne podanie Darii Kusej, minęła bramkarkę i posłała piłkę do pustej bramki.

Mocnym uderzeniem zaczęliśmy także drugą połowę. Piłka jak po sznurku przemierzyła większość boiska, by na końcu trafić pod nogi Oliwii Gołębiewskiej (asysta Natalii Borowskiej), która uderzeniem przy słupku wybiła gospodyniom z głowy jakiekolwiek nadzieje na dobry rezultat. Wysokie prowadzenie dawało komfort i pozwalało na spokojną grę. Natomiast spokoju nie mogła zaznać tego dnia Natalia Borowska, która szukała sposobu na kolejne gole. W 55. minucie nasza napastniczka idealnie zgrała się z Dominiką Janicką i wbiła piłkę do bramki przeciwniczek po raz trzeci. Mijające szybko minuty przynosiły kolejne bramkowe sytuacje jednak żadnej z nich nie udało się zamienić na gola.

Po 5 kolejkach z kompletem punktów jesteśmy liderem rozgrywek.

Skład: Marta Hućko (68. Agnieszka Potrzebska), Daria Przybysz, Kinga Sławińska, Natalia Borowska II (41. Natalia Marciniak), Klaudia Łyzińska, Daria Kusa (K) (68. Julia Klimczewska), Wiktoria Wiączek, Aleksandra Kujawska (60. Wiktoria Zielińska), Aleksandra Synowiec (41. Oliwia Gołębiewska), Dominika Janicka (60. Zuzanna Szeluga), Natalia Borowska I (68. Klaudia Popowska)

KS Ostrovia Ostrów Mazowiecka - KS Królewscy Płock 0:4 (0:2)
Bramki: 10., 36., 55. Natalia Borowska I, 44. Oliwia Gołębiewska

Skrót meczu: https://www.youtube.com/watch?v=Ohul7cMjMkI

Natalia Borowska II (obrończyni): Po krótkiej przerwie na boisko wróciłyśmy pełne sił. Przeciwnik był dobry, ale my zagrałyśmy lepiej, co udokumentowałyśmy wynikiem. W pierwszej połowie wywalczyłyśmy dwie bramki i musiałyśmy radzić sobie z groźnymi sytuacjami rywalek, które wynikały z naszych strat i błędów. W drugiej części miałyśmy jeszcze więcej akcji, szkoda że większości nie wykorzystałyśmy, mimo tego zakończyłyśmy mecz z czterema bramkami na koncie. Jestem zadowolona z tego, że dałyśmy z siebie bardzo dużo i 3 punkty wracają z nami.

Wiktoria Wiączek (pomocniczka): Od pierwszego gwizdka spotkania, to my zdecydowanie przycisnęłyśmy rywalki. Wyszłyśmy odważne i pewne siebie, stworzyłyśmy wiele sytuacji zagrażających bramce przeciwniczek. Dzięki temu szybko zdobyłyśmy gola, dzięki któremu mogłyśmy grać trochę spokojniej. Kolejna bramka tylko nas nakręciła i dodała nam werwy, chciałyśmy strzelić ich jeszcze więcej. Wiedziałyśmy też, że chwila nieuwagi może nas dużo kosztować, dlatego musiałyśmy grać bardzo rozsądnie. W drugiej połowie na boisko weszły zawodniczki z ławki, które wykorzystywały zmęczenie dziewczyn z Ostrovii, robiąc przewagę, dzięki czemu strzeliłyśmy jeszcze dwa gole. Cieszę się z wygranej i zdobycia kolejnych trzech punktów!