PKN Orlen Płock
Lider prawie na widelcu
9 maj 2016

W słoneczne niedzielne popołudnie gościliśmy na Stadionie Miejskim w Płocku lidera III Ligi Mazowieckiej Kobiet - zespół GKS Wilgę Garwolin.

Święcące mocno słońce i twarde boisko zapowiadało walkę nie tylko z przeciwnikiem, ale i z warunkami. Dobrze zaczęliśmy spotkanie jednak to Wilga strzeliła pierwszą bramkę. Niezdecydowanie linii obrony Królewskich wykorzystała w 16. minucie napastniczka gości wychodząc do prostopadłego podania, mijając Martę Hućko i umieszczając piłkę w bramce. Po straconym golu potrzebowaliśmy ładnych kilku minut aby się otrząsnąć. Po tym czasie ruszyliśmy do ataków, których kulminacja nastąpiła w 33. minucie. Wznowienie od bramki, 4 podania, asysta Darii Nowak i wykończenie Darii Kusej - tak w skrócie można opisać tę skuteczną akcję.. Po zdobytym golu nie przejęliśmy jednak inicjatywy i gra toczyła się w środkowej części boiska. Warto odnotować jednak uderzenie Dagmary Świt, które nieznacznie minęło bramkę Wilgi.

Początek drugiej połowy to kopia początku spotkania. Inicjatywa leżała po naszej stronie. Po 10.minutach do głosu powoli zaczęły dochodzić garwolinianki i swój dobry okres gry przypieczętowały w 59. minucie. Załamana linia obrony Królewskich spowodowała, że pomocniczka gości mogła dostać podanie, a później już pięknym, płaskim uderzeniem przy dalszym słupku wyprowadziła swój zespół na ponowne prowadzenie. Po bramce przeżywaliśmy trudne momenty i ciężko nam było uchwycić rytm gry. Z pomocą przyszła nam jednak bramkarka przeciwniczek, która w 67. minucie, w skutek pressingu Darii Nowak, podała piłkę pod nogi Alicji Jankowskiej, a ta nie namyślając się dużo posłała ją do bramki wysokim lobem.

10 końcowych minut mogło rozstrzygnąć losy meczu. Wypracowaliśmy sobie dwie czyste, bramkowe sytuacje, w których przed samą bramkarką znalazła się Dagmara Świt. Naszej skrzydłowej zabrakło jednak cierpliwości oraz dokładnego wykończenia i mecz zakończył się podziałem punktów.

KS Królewscy Płock - GKS Wilga Garwolin 2:2 (1:1)
Bramki: 33. Daria Kusa, 67. Alicja Jankowska

Skrót meczu: https://www.youtube.com/watch?v=nv5eDwOX4-w

KS Królewscy Płock: Marta Hućko - Klaudia Stradomska, Anna Wojtkowska, Daria Przybysz, Julia Mikołajewska - Dagmara Świt, Klaudia Łyzińska, Daria Kusa (60. Dominika Janicka) - Aleksandra Kujawska (65. Wiktoria Wiączek), Alicja Jankowska , Daria Nowak (K)

Daria Kusa (pomocniczka): Szkoda tego spotkania, ponieważ mogłyśmy wygrać z liderem. Nie jesteśmy idealne, ale niektóre błędy nie powinny nam się już przytrafiać, traciłyśmy piłkę na swojej połowie. Zdarzało się też, że nie zachowałyśmy się dobrze w obronie, przez co były między nami dziury, tak też straciłyśmy bramki. Oprócz tego stworzyłyśmy kilka dobrych akcji, szkoda że nie zakończyłyśmy przynajmniej jednej z nich bramką. Mamy jeszcze sporo rzeczy, nad którymi musimy popracować i myślę, że kolejne spotkania wypadną jeszcze lepiej. Każda dziś dała z siebie bardzo dużo, jestem bardzo zadowolona z drużyny.

Marta Hućko (bramkarka): Wilga walczy w tym sezonie o awans, wiadomo więc było, że przeciwniczki nie odpuszczą żadnej piłki. Na ich nieszczęście, my też nie zamierzałyśmy odpuszczać. Dobrze rozpoczęłyśmy spotkanie, ale niestety przez nasze kiepskie zachowanie w obronie jako pierwsze straciłyśmy bramkę. Naszym celem w tym meczu było zwycięstwo i byłyśmy blisko jego osiągnięcia, jednak pod koniec po raz kolejny zawiodła nas skuteczność. Czujemy lekki niedosyt i nie pozostaje nam nic innego jak przepracować dobrze ten tydzień, aby być odpowiednio przygotowanymi na następne spotkanie w Płońsku.