PKN Orlen Płock
Dobra gra bez wykończenia
25 kwi 2016

Mimo tego, że przeciwnik oddał jedno celne uderzenie z gry na bramkę Marty Hućko, pierwszy raz w tej rundzie zeszliśmy z boiska pokonani.

Od początku spotkania gra toczyła się w większości na naszej połowie. Mocno zagęszczony środek pola przez Ostrovię oraz niemoc w atakowaniu skrzydłami sprawiły, że znacząca przewaga w posiadaniu piłki nie przekładała się na zagrożenie bramki drużyny gości. Autorką jedynego celnego uderzenia w całej pierwszej połowie była pomocniczka Królewskich - Alicja Jankowska. Mimo tego na przerwę schodziliśmy przegrywając 0:1. W skutek niefrasobliwej interwencji linii obrony piłka trafiła w rękę Kingi Lisiewskiej i sędzia podyktował w 35. minucie rzut karny dla drużyny Ostrovii, który chwilę później został skutecznie wykorzystany.

W drugie połowie w naszych poczynaniach widać było nieznaczną poprawę. Zawodniczki szybciej i dokładniej podawały piłkę. Gra została przeniesiona na połowę przeciwnika, jednak początkowe ataki kończyły się w okolicach linii pola karnego. Dużo ożywienia na boisko wniosła Aleksandra Kujawska, która pojawiła się na nim w 43. minucie. To dzięki jej dynamicznym wejściom prawym skrzydłem zaczęliśmy zagrażać bramce gości. Jedną z akcji zapoczątkowanych przez Kujawską na gola wyrównującego mogła zamienić już w doliczonym czasie gry Klaudia Stradomska lecz zabrakło dokładności. Swoją szansę miała także kapitan Daria Nowak. Kilka razy z dystansu uderzała Dagmara Świt, ale bramkarka Ostrovii dobrze wypełniała swoje boiskowe obowiązki. Na więcej nie starczyło sił oraz czasu i mimo ładnej dla oka gry nie wykorzystaliśmy szansy, żeby wskoczyć na trzecie miejsce w ligowej tabeli.

KS Królewscy Płock - KS Ostrovia Ostrów Mazowiecka 0:1 (0:1)

KS Królewscy Płock: Marta Hućko - Kinga Lisiewska (43. Aleksandra Kujawska), Anna Wojtkowska, Daria Przybysz, Julia Mikołajewska - Dagmara Świt, Klaudia Łyzińska, Klaudia Stradomska - Daria Kusa, Alicja Jankowska (63. Wiktoria Wiączek) , Daria Nowak

Skrót meczu: https://www.youtube.com/watch?v=PcIEB8_BK_Y

Adrian Piankowski (trener): Bardzo żałuję tego spotkania, ponieważ byliśmy dobrze przygotowani, zespół gości niczym nas nie zaskoczył, wyciągnęliśmy dobre wnioski z tamtej rundy. Mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki, przez większość czasu kontrolowaliśmy spotkanie, niestety nasza magia kończyła się na wysokości obrończyń Ostrovi, gdzie brakowało nam aktywnej gry naszych bocznych napastniczek, przez co w pierwszej połowie nie potrafiliśmy poważniej zagrozić bramce, a w drugiej brakowało czasem precyzji, a czasem wiary w zwycięstwo. Takie porażki bolą najbardziej, ponieważ zagraliśmy solidnie w obronie, potrafiliśmy odbierać piłkę wysoko, Ostrovia nie stworzyła sobie wielu sytuacji, a mimo tego nie potrafiliśmy przypieczętować dobrej gry bramkami.