PKN Orlen Płock
Podtrzymujemy dobrą passę
11 kwi 2016

W niedzielę zagraliśmy pierwszy raz jako goście, rywalizując w Otwocku z drużyna OKS Startu Otwock. Mecz sąsiadujących ze sobą w tabeli drużyn miał zbliżony przebieg do tego z rundy jesiennej i podobnie o zwycięstwie zdecydowała jedna bramka.

Nie mając możliwości treningu na pełnowymiarowym boisku, potrzebowaliśmy kilku dobrych chwil, aby przywyknąć do rozmiarów pola jak również do śliskiej po opadach deszczu sztucznej nawierzchni. Początek spotkania z obydwu stron wyglądał dość chaotycznie. Gdy powstawał już u nas zalążek udanej akcji pojawiała się niedokładność, która skutecznie rujnowała nasze wcześniejsze wysiłki i musieliśmy zaczynać wszystko od nowa. Warto było jednak oglądać ten mecz ze względu na gole. Pierwszym poważnym ostrzeżeniem dla gospodarzy była 18. minuta, w której arbiter dopatrzył się spalonego, gdy piłkę do bramki skierowała Dominika Janicka. W 23. minucie spotkania ta sama zawodniczka popisała się soczystym uderzeniem z linii pola karnego, piłka przeleciała nad rękami interweniującej bramkarki i wpadła pod poprzeczkę Startu. 5 minut później Aleksandra Kujawska dośrodkowała futbolówkę w pełnym biegu do Darii Nowak, która w wyskoku wbiła ją prosto z powietrza do siatki rywalek. W kolejnych minutach sędzia główny podjął dwie kontrowersyjne decyzje. Pierwsza wiązała się z rzutem wolnym dla drużyny z Otwocka i straconą po nich bramką przez Królewskich, a następnie nie uznał prawidłowo zdobytego gola dla Startu.

W drugiej połowie przeciwnik chcąc odrobić straty, mocniej ruszył do ataku. Musieliśmy bardzo namęczyć się, aby pokonać zasieki rywala i wyprowadzić piłkę w rejony środka boiska. Dwie akcje otwocczanek po prostopadłych podaniach mogły zakończyć się utratą goli, jednak nasz zespół ratowała bramkarka Marta Hućko skutecznie grając na przedpolu. Im bliżej końca tym nasze podania były bardziej dokładne, gra spokojniejsza, a styl gry zbliżony do trenowanego. Dzięki tym zabiegom stworzyliśmy kilka dogodnych sytuacji, w końcówkach których zabrakło skuteczności Dagmarze Świt czy Aleksandrze Kujawskiej. Utrzymywanie piłki miało w końcówce dodatkową zaletę, a mianowicie pozwoliło nam trzymać przeciwnika daleko od naszego pola karnego i dotrwać z korzystnym rezultatem do końcowego gwizdka sędziego.

OKS Start Otwock - KS Królewscy Płock 1:2 (1:2)
Bramki: 23. Dominika Janicka, 28. Daria Nowak

KS Królewscy Płock: Marta Hućko - Kinga Lisiewska, Anna Wojtkowska, Daria Przybysz, Julia Mikołajewska - Klaudia Łyzińska, Klaudia Stradomska, Dagmara Świt - Daria Nowak (K) (64. Wiktoria Wiączek), Dominika Janicka (43. Alicja Jankowska), Aleksandra Kujawska

Skrót mecz: https://www.youtube.com/watch?v=q-8ItBkqre8

Dominika Janicka (napastniczka): Jesteśmy szczęśliwe, ze trzy punkty wróciły z nami do Płocka, po nerwowym meczu, gdzie obie drużyny walczyły do ostatniego gwizdka. Mecz od początku do końca wymagał od nas ogromnego skupienia, przez cały czas wynik był niepewny, jedna bramka mogła zaważyć o wygranej. Potrafiłyśmy zachować kontrolę nad grą i budować wiele sytuacji podbramkowych. Mecz jednak okazał się dla nas sporym wyzwaniem, a przeciwnik trudnym rywalem. Popełniłyśmy kilka błędów, a kolejna wygrana jest dobrą motywacją do pracy na przyszłe mecze.

Daria Przybysz (obrończyni): Mimo deszczowej pogody i śliskiej nawierzchni przywiozłyśmy ze sobą 3 punkty. Od początku meczu miałyśmy przewagę na połowie przeciwnika, utrzymywałyśmy się przy piłce, jednak popełniłyśmy kilka prostych, niewymuszonych błędów, które skutkowały niebezpiecznymi sytuacjami pod naszą bramką. Potrafiłyśmy jednak wykorzystać błędy w ustawieniu przeciwniczek i skutecznie zakończyć dwie akcje, dzięki czemu mecz zakończył się naszą wygraną.